Kościół o reklamie - Reklama na cenzurowanym
Papieska Rada ds. Komunikacji Społecznej postanowiła zważyć „dobre
i złe uczynki reklamy” - czego wynikiem było wydanie przez
nią w lutym br. dokumentu pod tytułem „Etyka w Reklamie” .
Według tego traktatu. Kościół postrzega reklamę przede wszystkim
jako narzędzie w rękach marketingu i public relations, a jej główne
cele jako informowanie i przekonywanie. Reklama, używając mass
mediów jako swego nośnika, jest wszechobecną siłą kształtującą
postawy i zachowania we współczesnym świecie. Właśnie z powodu
tak „głębokiego wpływu na rozumienie przez ludzi życia, świata,
ich samych - w szczególności w kontekście ich wartości, ich wyborów
i zachowania” - Kościół musi poważnie potraktować zagadnienie
reklamy.
Niektórzy krytycy potępiają reklamę, uważając ją za „stratę
czasu, talentu i pieniędzy (...). Według tego podejścia, reklama
nie tylko
nie ma wartości sama w sobie, ale także jej wpływ na jednostkę
i na społeczeństwo jest szkodliwy i nieetyczny”.
Kościół nie zgadza się z takimi opiniami i sam osądza reklamę.
Na jednej szali spoczęły więc korzyści, które zdaniem Kościoła
płyną z reklamy, na drugiej zaś zło, które jest jej udziałem.
Watykan rozróżnia kilka rodzajów reklamy, w zależności od jej treści:
reklamę komercyjną, reklamę w służbie publicznej, reklamę najróżnorodniej-szych
instytucji społecznych, programów itp., a także reklamę polityczną
-której znaczenie wyraźnie wzrasta we współczesnym świecie. Każdy
z tych rodzajów ma swoje dobre i złe strony.
Kościół katolicki wymieniając dobre strony reklamy, uznał ją jako
niezbędny warunek istnienia współczesnej gospodarki rynkowej, „...reklama
może być użytecznym narzędziem dla utrzymania uczciwej i etycznie
odpowiedzialnej konkurencji, która przyczynia się do wzrostu ekonomicznego...”.
Reklama, wedle Rady,„informuje ludzi o dostępności (...)
nowych produktów i usług, o ulepszeniach w już istniejących, pomaga
konsumentom
w podejmowaniu świadomych i mądrych decyzji, przyczynia się do
(...) obniżenia cen, stymuluje postęp gospodarczy poprzez rozwój
przemysłu i handlu. To wszystko zaś przyczynia się do stworzenia
nowych miejsc pracy, wyższych przychodów, a także godniejszego
i bardziej ludzkiego sposobu życia dla wszystkich”. Reklama
jest „źródłem informacji, rozrywki i inspiracji dla ludzi
na całym świecie”.
Kościół widzi również korzyści płynące z reklamy politycznej o
ile służy ona demokracji, przedstawianiu pluralizmu poglądów i
przełamywaniu monopolu oligarchii. W przeciwnym wypadku jest szkodliwa
dla społeczeństw. Podobny tok rozumowania przyjęli autorzy „E-tyki
w Reklamie” odnośnie moralnych i religijnych funkcji reklamy
- jeśli reklama służy dobru i Kościołowi, jest jak najbardziej
pozytywna. Obok tych ogólnych i oczywistych aspektów. Kościół wskazuje
także na mniej oczywiste (dla polskich konsumentów) korzyści, jakie
daje reklama światu kultury. Zależność mediów od reklamodawców
i wpływ tych ostatnich na przekazywane treści daje im możliwość
„wspierania wysoce intelektualnych, estetycznych i moralnych materiałów^..)”.
„Co więcej, reklama sama w sobie może mieć wkład w ulepszanie
społeczeństw przez wspieranie i motywowanie ludzi do działania
służącego im samym i innym”. Dokument ten analizując relacje
mediów i reklamy, nie porusza podstawowej kwestii. Chodzi mianowicie
o przedstawienie reklamy jako warunku sine qua non istnienia wolnych
i niezależnych mediów.iNie dla wszystkich jest to oczywiste. Omawiając
temat reklamy, jej wad i zalet -nieporuszenie tej kwestii wydawać
się może zastanawiające.
Kolejna część dokumentu to rozdział zatytułowany Szkody wyrządzone
przez Reklamę" . Autorzy na wstępie potwierdzają swoją wcześniejszą
opinię -„że reklama nie jest ze swej natury czymś dobrym
lub złym. Jest ona narzędziem, instrumentem, który może być użyte
dobrze
lub źle”. Reklama, zdaniem Kościoła, przez pomijanie czy przemilczanie pewnych
faktów może sprzeniewierzyć się swojej roli źródła informacji.
Czasami może się to dziać za sprawą reklamodawców, którzy wykorzystując
swój wpływ na media, nie dopuszczają do poruszania w reklamie niewygodnych
dla nich faktów. Częściej jednak reklama używana jest do perswazji
niż do informacji. Reklama ma przekonać konsumentów do konkretnych
zachowań - do zakupu produktów, usług. W tym kontekście mogą pojawić
się, według Rady, konkretne nadużycia ze strony reklamy. Zwłaszcza,
jeżeli mowa jest o reklamie nastawionej na promocję marki. „Często
zdarza się, że różnice między produktami różnych marek są bardzo
niewielkie -wtedy to reklama odwołuje się do irracjonalnych motywacji
konsumenckich takich jak - lojalność wobec marki, moda czy sex
appeal, zamiast skupiać się na prezentacji różnic jakości i ceny,
jako podstawie racjonalnego wyboru”. Watykan zarzuca również reklamie, że tworzy ona u konsumentów sztuczne
potrzeby - produktów i usług, których w rzeczywistości nie potrzebują.
W ten sposób reklama odwraca uwagę ludzi od tego, co naprawdę jest
istotne.
„Zadanie państw o scentralizowanych i kontrolowanych do niedawna
systemach gospodarczych, które teraz próbują rozwinąć gospodarkę
rynkową, służącą ludzkim potrzebom i interesom, jest utrudnione
przez reklamę, gdyż nakierowana jest ona na promocję konsumpcyjnego
stylu życia i wartości godzących w ludzką godność i wspólne dobro”. Reklama, powodując wzrost konsumpcji staje często w sprzeczności
z tradycyjnymi wartościami kultur wielu narodów. „Bardzo często
reklamą przyczynia się do tworzenia stereotypów pewnych grup społecznych
i stawiania ich w niekorzystnych relacjach do innych. Tak dzieje
się często, kiedy w reklamie przedstawiana jest kobieta”.
Obraz kobiety, zdaniem Kościoła, jest często uproszczony, a czasem
również szyderczy. „Kobieta przedstawiana jest jako środek
zaspakajania apetytów na przyjemność lub władzę”. Coraz częściej niektórzy spośród reklamodaw-ców próbują szokować
treścią swych reklamówek, nacechowanych perwersyjnymi, pornograficznymi
treściami. Zdarza się, że reklama wykorzystuje do celów komercyjnych
wątki religijne, upraszczając ich autentyczne przesianie. Według
Kościoła reklama używana jest czasami do promocji produktów i wywoływania
określonych typów zachowania, które są sprzeczne z zasadami moralnymi.
Jako przykład Watykan podaje reklamę środków antykoncepcyjnych,
rządowe kampanie służące kontroli narodzin, kampanie promujące „bezpieczny seks”. Jeden z rozdziałów dokumentu poświęcony jest krótkim rozważaniom
na temat etycznych i moralnych zasad. Kościół apeluje o uczciwość
w reklamie, respektowanie ludzkiej godności, a także o odpowiedzialność
społeczną środowiska reklamowego.„Gdy reklama nakłania do racjonalnego,
moralnego wyboru oraz do działania, które służy dobru wszystkich,
to ludzie w nią zaangażowani robią to, co jest moralnie dobre”.
W przeciwnym wypadku „czynią zło”.
Odnosi się to m.in. do technik wykorzystywanych w reklamie, „jest
moralnie złym używanie manipulacyjnych, nieuczciwych i fałszywych
metod perswazji i motywacji.” Autorzy podkreślają, że wykorzystywaną
jest również tzw. reklama niebezpośrednia, która wywołuje u ludzi
konkretne zachowanie, bez ich w pełni świadomego udziału - „...w
ekstremalnych przypadkach, mogą (techniki - przyp. red.) nawet
wykorzystywać wpływ na podświadomość”. W konkluzji dokumentu Rada zaleca podjęcie odpowiednich kroków,
które gwarantowałyby etyczność reklamy. Zależy ona w pierwszym
rzędzie od dobrze ukształtowanej świadomości i odpowiedzialności
ludzi pracujących w branży reklamowej. Powinni być nie tylko wrażliwi
na opinie reklamodaw-ców, ale także powinni brać pod uwagę „prawa
i interesy konsumentów, dobro powszechne”.
„Wielu ludzi spełniających te kryteria podlega jednak silnym naciskom
ze strony klientów oraz ze strony konkurencji - może to stymulować
ich nieetyczne zachowania”. Rada podkreśla potrzebę istnienia „zewnętrznych struktur i systemów,
które by wspierały i inspirowały odpowiedzialną praktykę reklamową”.
Jedną z takich form są funkcjonujące już w wielu krajach Kodeksy
etyki
postępowania w reklamie, działające na zasadzie dobrowolności.
Będą one efektywne, zdaniem Watykanu, tylko wtedy, gdy będzie
istniała powszechna wola branży reklamowej ich przestrzegania.
Tego typu mechanizmy powinny być jak najbardziej otwarte na konsumentów,
a także na ludzi Kościoła. Autorzy „Etyki w Reklamie” uważają, że również władze państwowe
mają ważną rolę do odegrania w dziedzinie etyki przemysłu reklamowego.
Choć władze nie powinny obejmować większą, niż w przypadku innych
sektorów medialnych, kontrolą branży reklamowej - regulacje prawne
(w wielu krajach już istniejące) powinny wykroczyć pozą dotychczasowe,
wąsko pojmowane pojęcie zakazu „nieuczciwej reklamy”. „Władze
państwowe powinny strzec nienaruszalności moralności publicznej
i postępu społecznego, które mogłyby być zagrożone przez nieodpowiednie
wykorzystanie mediów”. Kościół postuluje wprowadzenie ograniczeń ilościowych i jakościowych
reklamy. Miałyby one dotyczyć reklam adresowanych do grup szczególnie
wrażliwych na treść przekazu komercyjnego, tzn. do dzieci i osób
starszych. Kolejnym zaleceniem dla branży jest informowanie opinii publicznej
o działaniach przemysłu reklamowego. Potrzebny jest regularny
przegląd i krytyka dokonań reklamy. W świecie, w którym panuje wolność słowa i komunikacji, istnienie
etycznie odpowiedzialnej praktyki reklamowej zależy przede wszystkim
od jej twórców. Oprócz unikania nieetycznych praktyk środowisko
reklamowe powinno naprawić szkody ongiś wyrządzone przez reklamę. Kościół wzywa wszystkich zajmujących się reklamą do wyeliminowania
jej szkodliwych efektów jak również do przestrzegania etycznych
standardów postępowania w dziedzinie reklamy - poprzez kierowanie
się „prawdą, ludzką godnością i społeczną odpowiedzialnością”.
|